poniedziałek, 27 maja 2013

WILD red!

Witajcie!:)

Choć cały weekend szary i ponury to makijaże i te ślubne i komunijne tworzyłam w radosnych kolorach :) 
O sobie też nie zapomniałam- tym razem czerwień, złoto i zwierzęcy wzór- cętki leoparda.

Do manicure użyłam:
odżywka wzmacniająca z keratyną- Keration Nutrition- Sensique
czerwony lakier nr 61 fame fatal- Colour&Go- Essence
pazłotko do zdobień
folia transferowa



 a tu ujęcie z moim nowym naszyjnikiem- my handicraft ;)


Paaaaa! :*

piątek, 24 maja 2013

Juicy Orange

Hello!

Przyszły mi w końcu odblaskowe cudeńka na paznokcie :) Metaliczna folia transferowa i odblaskowa taśma pryzmatyczna. Brzmi dość ciekawie a wygląda jeszcze lepiej!



Po rozpoczęciu sezonu ogródkowo-balkonowego (przesadzenie kwiatów i  grzebanie w ziemi wciąż trwa!) potraktowałam paznokcie sporą dawką odżywek i wręcz prosiły się o odrobinę fantazji :)
Naszło mnie na  pomarańczowy kolor i różowo-fioletowo-żółte kropy :) Wszystko wykończone białą farbką akrylową i drobnymi akcentami wspomnianej wcześniej folii.



Bye! :*

wtorek, 21 maja 2013

Powracam! :)

Ojjj długo mnie tu nie było, za długo.... Pomajówkowy nawał pracy, wyjazdy no i wiosenne porządki/przemeblowania w domu skutecznie odciągnęły mnie od blogowania :/ 
Ale już to naprawiam!:)

Dziś troszkę o ostatnich zdobyczach- napadłam INGLOTa ;p
  • brzoskwiniowy cień do powiek-INGLOT
  • paletka pomadek do ust: przygaszony róż nr 50, przygaszony koral nr 55 , naturalny nr 25- INGLOT
  • mega długie rzęsy- do sesji,która już niebawem;) też INGLOT
  • ..i na koniec znany pewnie większości CARMEX- ale to już nie taka nowość bo to któreś z kolei pudełeczko ;)
 

Cienie Inglota lubię bardzo, za ich konsystencję, pigmentację i to że łączą się z każdymi cieniami jakie do tej pory używałam. Brzoskwiniowy (nr 468) to kolejny ciepły odcień, który świetnie spisuje się do wiosennych i letnich makijaży. Posiada połyskujące drobinki. Najczęściej nakładam go na powiekę z kontrastującymi kolorami- fioletami, zieleniami ale fajnie wygląda też z brązami i szarościami.


Pomadki są dość trwałe, mocno nasycone kolorami, o kremowej konsystencji. Kolory, które wybrałam, można fajnie połączyć i uzyskać nowe odcienie.



Kilka słów o niezastąpionym Carmex'ie, który uwielbiany jest przez celebrytki na całym świecie:) Ja upodobałam sobie wersję klasyczną, ale występuje również w wersjach smakowych. Nawilżający balsam o konsystencji wazeliny z mentolem i kamforą skutecznie chroni i koi popękane i spierzchnięte usta. Przynosi natychmiastowe nawilżenie, zarówno latem jak i zimą. Dobrze zastosować go na początku wykonywania makijażu, aby usta przed nałożeniem pomadki/błyszczyka były gładkie i odżywione.

 Do następnego! ;)
 

środa, 1 maja 2013

Demakijaż


Z demakijażem jest tak: wracamy po ciężkim dniu do domu i ostatnia rzecz jaką chce nam się zrobić to zmywać cały make up, nie mówiąc już o nocnych powrotach z imprez;) Prawda jednak jest taka, że demakijaż jest jednym z najważniejszych etapów pielęgnacji skóry twarzy.  Pozwala usunąć z niej brud, kurz, a także zanieczyszczenia fizjologiczne takie jak pot, wydzielinę łojową, które utrudniają skórze właściwe oddychanie.
W trakcie spania odpoczywa nie tylko nasz organizm, ale i skóra.  Dlatego warto wykonać właściwy demakijaż twarzy, a potem relaksować się podczas błogiego snu.
Zapominając o wieczornym rytuale pozbywania się kosmetyków z twarzy, możemy spodziewać się niechcianych efektów- zaskórników, wyprysków, będących konsekwencją zatykania się porów łojowych. Udowodniono, że połowa problemów ze skórą to efekt jej złego oczyszczania. Skóra traci świeży wygląd, staje się ziemista, szara, wygląda na zmęczoną.


Mamy całe mnóstwo kosmetyków do demakijażu twarzy. Możemy używać mleczka, żelu, chusteczek, pianek, jak i wiele innych.

1. Demakijaż powinniśmy rozpocząć od zmycia cieni z powiek, a przy tym usunięcia tuszu do rzęs. Możemy tę czynność wykonać przy pomocy płatka nasączonego odpowiednim płynem, lub tez mleczkiem. Ja używam do tego płynu dwufazowego firmy Delia Cosmetics. W zasadzie kupionego przypadkiem, na wyjeździe. Bardzo dobrze zmywa i cienie i tusze do rzęs, te wodoodporne również. Co ważne nie podrażnia oczu i nie zostawia tłustej warstwy-zawiera sylikonowe składniki.  Ma przyjemny zapach i kosztuje niecałe  8zł.
Wcześniej używałam płynu do demakijażu oczu z Mary Kay, też sprawdzał się świetnie i zapewne nadal bym go stosowała gdybym go nie zapomniała zabrać na wspomniany wcześniej wyjazd- ratowałam się tym co było w drogerii,  na tzw. zastępstwo:)
2. Kolejną czynnością jest zmycie podkładu z całej twarzy. Ja używam płynu micelarnego z FM. Zapach cudny- różany. Delikatnie  zmywa i oczyszcza. Hmmm wada płynu z którą da się żyć- jest gorzki w smaku, więc przed snem zmywam go jeszcze żelem :) Jeśli oczyszczam twarz przed wykonaniem makijażu omijam  po prostu okolice ust:) Koszt- ok. 10 zł.
3. Jeśli do zmywania podkładu z twarzy używamy kosmetyku typu mleczka to następnie zmywamy go za pomocą wacika nawilżonego wodą.
4. Przemywamy twarz żelem do mycia twarzy tudzież pianką. Ja już od dłuższego czasu używam łagodnego krem- żelu nawilżającego z Tołpy. Ma delikatną konsystencję i łagodny zapach- jak zresztą wszystkie kosmetyki z Tołpy:) Koszt- ok. 15 zł.
5. Wklepujemy krem - najlepsze kremy to kremy do stosowania na noc - wieczorem skóra wykazuje największą aktywność. Ja wybrałam krem ultranawilżający bioHyaluron 4D z firmy Eveline do stosowania na dzień i na noc- jeden kosmetyk mniej na półce ;) Koszt- ok. 20zł.



Kolejne ważne postanowienie do zapisania-pamiętamy o demakijażu! :)
 


Bye! ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...