czwartek, 31 października 2013

Halloween make up

hej!

Dziś pokażę Wam garść inspirujących, upiornych makijaży na Halloween'ową imprezę :) Niektóre z nich to świetnie przemyślane stylizacje, budzące dreszczyk emocji.
Dorzucam też kilka propozycji 'wymalowanych' dziecięcych buziek :*

Enjoy!

















i maluchy...:)







źródło zdjęć: pinterest.com

Pozdrawiam!

wtorek, 15 października 2013

black&white&grey

Witajcie!

Dziś manicure w trzech kolorach: białym, czarnym i szarym, do tego złote dżety i odrobina pazłotka;)









Do następnego!

piątek, 4 października 2013

PAESE Box

Hej!

Dziś trochę o produktach, które znajdowały się w zamówionym pudełeczku od PAESE Cosmetics :) Przypomnę- chodzi o akcję 5 produktów za 39zł, o której pisałam wcześniej na fanpage'u. Sporo znajomych skorzystało z tej promocji i co niektórzy mieli naprawdę wypasione boxy:)  Ja ze swojego w sumie też jestem zadowolona i już czekam na kolejną taką akcję :)



Co znajdowało się w moim PAESE box?

Zacznę od mlecznego balsamu do ust, który pozytywnie mnie zaskoczył. Jak zobaczyłam ten cukierkowy róż to pomyślałam: no ok, sprezentuje go mojej bratanicy... Ale jak go otworzyłam i powąchałam ze zwykłej ciekawości nałożyłam go na usta. Zapach- nieziemski, coś w kierunku owoców leśnych i gumy do żucia:) do tego słodki smak:) Ma bardzo naturalny odcień na ustach, dodaje im raczej blasku z lekką nutą różowego koloru. Jako że to balsam, nie skleja ust za co należy mu się wielki plus, bo ja akurat nie lubię tego efektu,który daje większość błyszczyków.
Milky Lips Nr 618



Lakier do paznokci ma bardzo fajną gęstą konsystęncję, dzięki czemu dobrze kryje. Wystarczy jedna warstwa, aby dobrze i bez smug pomalować paznokcie. Łatwo się rozprowadza na płytce paznokciowej.
Kolor ciężko mi określić, bo to łamany czerwień z różem, określiłabym go jako malinowy. Zależy w jakim świetle się na niego patrzy:) Błyszczy jak po zastosowaniu lakieru nabłyszczającego!
Nr 136



Kredkę do oczu dostałam w kolorze czarnym z dodatkiem srebrnych drobinek brokatu. Mimo tych dodatków, kredka dobrze rozprowadza się na powiece, nie jest za twarda. Drobinki są widoczne, więc ja stosuje ją raczej do makijaży wieczorowych, ale oczywiście sprawdzi się też w makijażach dziennych:)


Cienie to blady, pastelowy róż o lekkiej, kredowej konsystencji. Nie wiem czy akurat na zdjęciu ujrzycie drobniutkie połyskujące drobinki, w opakowaniu cień wygląda na matowy:)
Świetnie nadaje się do makijażu dziennego w połączeniu w brązami, jak również do makijaży okazjonalnych w połączeniu ze śliwkowymi fioletami i mocno kontrastującym czarnym kolorem;)
Matte eyeshadow/kashmir/nr 665



I na koniec produkt, z którego jestem najbardziej zadowolona- puder ryżowy.
Z pudrami ryżowymi miałam już wcześniej styczność i w podrównaniu do tego z PAESE pyłek tych pudrów był bardziej gęsty przez co lepiej było go mieszać z pudrem transparentnym, żeby nie uzyskać efektu białej maski na twarzy. Ten jest dużo lżejszy, jedwabisty, bardzo ładnie się rozprowadza, ma przyjemny zapach. Po aplikacji na twarz puder staje się transparentny. Stosowałam go już zarówno jako puder wykańczający oraz jako bazę pod makijaż.

Właściwości pudru ryżowego:
- puder cechuje silna absorpcja sebum i wilgoci, daje długotrwały efekt zmatowienia
- doskonale wygładza cerę
- można go stosować jako puder wykańczjący lub podkład ( baza) pod makijaż
- przedłuża trwałość makijażu


A jak wyglądały Wasze PAESE Boxy? :)


Buziaki! ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...