poniedziałek, 22 grudnia 2014

Nowości w moim kuferku ;)

Hellllllo! :)

To chyba najdłużej pisany przeze mnie post  :P zaczęłam go tworzyć w Mikołajki, ale jak wiecie dostałam świetny prezent i nie mogłam się od niego oderwać- książka Bobbi Brown "Perfekcyjny makijaż".
Miał być też konkurs mikołajkowy, ale nie dałam rady za co bardzo przepraszam. Zaczęły się u mnie kolejne prace remontowe, do tego codzienne obowiązki i...przeminęło z wiatrem. Ale jeszcze w grudniu konkurs będzie na 100% :*

Dziś o tym co nowego pojawiło się w moim kuferku. Część będę mogła już krótko zrecenzować bo używam od jakiegoś czasu, ale niektóre rzeczy jeszcze 'nie ruszone' ;)




1. Błyszczyk do ust Glossy Lips KOBO odcień nr 303 charming

Ładny odcień, na ustach dużo naturalniej wygląda niż w słoiczku, nie klei się aż tak bardzo jak inne błyszczyki za co plus ode mnie ;) Ma delikatne drobinki, które uroczo połyskują na ustach ;)
W promocji zapłaciłam za niego 5,90zł




2. Tusz do rzęs Rimmel Wonder'full z olejem arganowym

Szczoteczka bardzo elastyczna, co ułatwia nakładanie tuszu na rzęsach w kącikach wewnętrznych jak i zewnętrznych oka. Tusz daje raczej naturalny efekt, rzęsy nie są sklejone, ładnie wytuszowane jednak dla bardziej teatralnego efektu trzeba go nałożyć kilka razy. Co nie oznacza że rzęsy będą sztywne, wręcz przeciwnie są nadal sprężyste i elastyczne:)  Nie kruszy się, ale zdarzyło się, że rozmazał się po przypadkowym przetarciu oka. Mi zdecydowanie bardzie odpowiada tusz, który jest już stałym bywalcem w kuferku- Scandaleyes (też Rimmel). Ma dużo grubszą szczoteczkę i jak twierdzą dziewczyny, którym go poleciłam może sprawiać problem podczas aplikacji, ale nie wkurzajcie się po pierwszym użyciu,trzeb się go nauczyć obsługiwać:) Tusz ładnie wydłuża, pogrubia rzęsy, ale nie polecam stosowania kilku warstw bo grozi to posklejaniem rzęs. Rzęsy są fajnie wytuszowane i zdecydowanie podkreślone :) Tego typu szczoteczki ( w zasadzie ja stosuje to w każdej maskarze) dobrze jest co jakiś czas porządnie wymyć z tuszu, z pomocą mydła w płynie ;)

3. Odżywka do rzęs Eveline SOS Lash Booster

Serum zawiera olejek arganowy ( w zasadzie teraz chyba w każdym kosmetyku jest wpakowany :))

Zaczynam dopiero stosować i zamierzam dokładnie przetestować ten produkt, pokaże Wam fotorelację ;)
Nałożyłam dopiero jeden raz na próbę ( więc rzęsy z lewego oka powinny być już dłuższe:P) i uczucie jest takie jakbym miała nałożoną maskarę- do tej pory kupowałam odżywki w żelu, wiec szybko się rozmazywały i dostawały się do oka:(
Za odżywkę zapłaciłam 16zł


 

4. Cienie do powiek Glam'eyes  Quad Eye Shadow Rimmel nr 023

Choć cieni mam całe mnóstwo to te wpadły mi w oko i nie było przebacz:) Pięknie połyskują na powiece, choć nie są aż tak intensywne na jakie wyglądają w paletce. Kolor wydobywa się po nałożeniu cieni na bazę do powiek ;)
Zarówno tusz Wonder'full jak i cienie kupiłam w świetnej promocji w Rosie (druga rzecz gratis) i wyniosło mnie to razem 32zł:)


 

5. Odmładzający krem- maska do rąk i dłoni 5w1 Extra Soft Eveline

Odpowiada mi bardzo! Świetnie nawilża ręce, ładnie się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu- ręce są aksamitne w dotyku. Pięknie pachnie...
To akurat jeden z wielu zakupionych ostatnio, bo niestety moje dłonie ostatnio nie znoszą zimna, wiatru i wody :(
Zapłaciłam 8zł, ale można nabyć go już za 5 zł :) 


 

6. Lakier do paznokci Color Edition Eveline nr 921

Moja ulubiona szarość i powoli marka lakierów do paznokci. Świetna jakość za naprawdę rozsądną cenę. Wiele razy kupowałam lakiery, które miały być "wszystkoodporne" za 30-40zł, a tak naprawdę po dwóch dniach musiałam zaczynać malowanie od początku. Lakiery z tej serii można dostać w kwocie 7-8 zł, a trzymają się spokojnie ponad tydzień. Dodatkowo bardzo ładnie rozprowadzają się na płytce paznokcia, ułatwia to szerszy pędzelek. Jeśli chodzi o czas schnięcia to różnie- zauważyłam, że zależy to od bazy pod lakierem, jej braku, bądź (rzecz naturalna) od temperatury w pomieszczeniu;)

 

7. Lakier do paznokci Matte Nail Lacquer Golden Rose nr 11

Niewiele lakierów mam z tej firmy i szczerze do tej pory przypasowały mi dwa. Mój nowy nabytek jest matowy i na paznokciach wpada w odcień brązu :O a nie grafitu... no ale to jeszcze przeboleje. Lakier szybko schnie - jak większość matowych, szkoda tylko że bardzo krótko trzyma się na paznokciach:( Jeśli mamy matowy lakier nawierzchniowy możemy przedłużyć jego żywot, ale....jeśli takowego nie posiadamy to zastosowanie topu błyszczącego mija się z celem- goodbye matt...
Poza tym sam producent zaleca: "Ze względu na zastosowaną formułę, która zapewnia unikalne matowe pokrycie, lakier może się szybciej ścierać. Producent zaleca częstsze nakładanie lakieru oraz stosowanie bazy, która przedłuży jego trwałość. " Zatem jeśli zastosujemy się do jego zaleceń, lakier powinien trzymać się dłużej.  Pytanie tylko czy ta świetna formuła jest taka świetna skoro mat na paznokciach jest, ale czeka nas codzienne malowanie :/

Zapłaciłam za ten macik 8 zł



8. Bronzer Hawaiian Hula nr 020 Miss Sporty

Zastosowałam dopiero jeden raz. Ładny odcień (dla mnie w sam raz) fajnie się rozprowadza :) Ma mnóstwo połyskujących drobinek, ale nie są aż tak widoczne na twarzy. Więcej spostrzeżeń niebawem.
Koszt to 19zł. 




9. Podkład Long Cover Fluid PAESE

Baaaardzo lubię te podkłady:) Pracuję na nich od dwóch lat i jeśli chodzi o trwałość oraz krycie są the best :) Występuje w 5 odcieniach- ja najczęściej uzupełniam odcień 00 Porcelana. O podkładach napiszę Wam więcej w oddzielnym poście, bo chce im poświęcić troszkę więcej uwagi.
Cena jest naprawdę rożna, w zależności gdzie go kupujecie od 20 do 45 zł.



10. Pomadka Velvet Matte Golden Rose nr 18

Nieplanowany zakup zawsze jest najlepszy :) Przy zakupie innego kosmetyku zauważyłam ten piękny kolor i jak widać już jest moja ;P Jestem pozytywnie zaskoczona trwałością pomadki, która kosztowała 9zł! To, że jest matowa (odwrotne działanie jak w lakierach) sprawia, że nie ściera się z ust do 4 godzin- jeśli coś konsumujemy, kolor blednie ale nadal mamy pomadkę na ustach ;) Na pewno zamówię kolejne odcienie :D





i dwa świetne prezenty od mojej Pauli:) 

 

11.Dry Fast Coat Seche Vite

Rewelacyjny utwardzacz i wysuszacz do lakieru! Po nałożeniu na lakier sprawia, że lakier i top staja się jakby jedną warstwą. Schnie błyskawicznie i nadaje paznokciom przepiękny połysk- wyglądają jak hybrydy. Co ważne lakier po nałożeniu top coat utrzymuje się nawet do  2 tyg- ja zauważyłam jedynie drobne starcia na wolnym brzegu paznokcia. Produkty tej amerykańskiej firmy przeznaczone są głównie do pielęgnacji naturalnych paznokci, a także dłoni i stóp.

 

12. Top Coat OPI

Utwardzacz nie tak dobry jak top powyżej, ale też daje radę :) Stanowi warstwę nawierzchniową na lakier i  sprawdza się w tej roli. Lakier na paznokciach po zastosowaniu Top Coat OPI pozostaje do tygodnia czasu.



To by było na tyle:) Do następnego!

4 komentarze:

  1. Nie miałam żadnej z Twoich nowości jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze polecam moją top trójkę: podkład, krem do rąk i tusz do rzęs scandaleyes ;)

      Usuń
  2. Paese, super kolory, idealnie dopasowuje się do skóry, mega kryje niedoskonałości, tylko niestety... strasznie mnie zapycha :( Co mnie zdziwiło, bo używam revlon colorstay, który wydaje mi się ciężkim podkładem. Może kiedyś wypróbuję znowu i skóra będzie inaczej reagować :)
    Fantastyczny blog:) za chwilkę dodaję do obserwowanych :)
    Zapraszam do siebie:) kto wie, może Ci się spodoba i też będziesz mnie obserwować :)
    fochzprzytupem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. dzięki wielkie, miło mi, że Ci się u mnie podoba :)
    Odnośnie podkładu- fakt faktem ma on dość tłustą konsystencję ale jeśli odpowiednio przygotujesz twarz przed jego nałożeniem nie powinno być problemu :) Na co dzień fajnie sprawdza się podkład witaminowy z tej samej firmy ;)
    Możesz się też pokusić o połączenie tych dwóch, żeby uzyskać efekt krycia przy zachowaniu lekkości konsystencji ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...